| Autor | Wiadomość |
vette Master of wheel

Dołączył: 16 Sie 2001 Posty: 2971 Skąd: Wrocław
| Browser: Temat postu: |  |
| Jezeli woz bedzie stal albo poruszal sie z szybkoscia znacznie odbiegajaca od normalnej na danym odcinku toru to regula, ze ten kto wjechal jest zawsze winny nie powinna obowiazywac jako aksjomat. Ale to chyba jest jasne dla wszystkich.
A taka sytuacja miala miejsce wlasnie podczas ostatniego wyscigu w zeszlym sezonie. Na jednym z zakretow przyspinowal Czary i po chwili Madey niczego sie nie spodziewajac wyjechal zza zakretu i musial sie ratowac zjechaniem w zielone aby uniknac zderzenia.
Dlatego mysle ze trzeba tez sporo uwagi poswiecic na sprecyzowanie zasad jakimi powinien sie kierowac driver ktory przyspinuje na torze albo zaliczy inny kataklizm po ktorym bedzie mogl jeszcze kontynuowac jazde. Zasad dotyczacych wlaczania sie do jazdy oraz nie tarasowania toru.
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: vette dnia 2001-08-30 01:51 ] |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 1:48 am | |
 |
Sponsor
|
|
 |
PiotreQ Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| No właśnie, wyjątki, zasady, zastrzeżenia. Więc po co to w każdej sytuacji.... Zacznie się od wyszukiwania jakiś znamion wyjątkowości, kombinowania, świrowania a skończy się wielką awanturą na forum.
Więc albo faktycznie "w każdej..." (co jest nie do przyjęcia) albo należy to konkretnie i jasno sprecyzować. |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 2:05 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Piotreq, chodziło mi oczywiście o jazdę jeden za drugim w wyścigu: walka o pozycje, dublowanie, ale masz rację muszę zastanowić się jak to ująć, żeby sprawa nie dotyczyła uderzania w samochody, które wcześniej uległy wypadkowi, powracjaą na tor, zostały uszkodzone i toczą się powoli itp.
Tylko że trzeba to ująć bardzo ogólnie aczkolwiek jasno, żeby później nie było pretensji że "moja sytuacja nie została wyszczególniona w regulaminie" (wymienianie wszystkich możliwości jest przecież niemożliwe i bez sensu).
|
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 7:28 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| a może zamiast "...W każdej..." to tak ?
"...Jedynie kierowca, który uderza w tył samochodu poprzedzającego ponosi odpowiedzialnośc za spowodowanie wypadku.
W przypadku gdy wypadek jest wynikiem wcześniejszego kardynalnego błędu kierowcy(ów) jadącego z przodu (spin, wypadnięcie z toru, rozbicie lub uszkodzenie samochodu, wrak samochodu stojący na torze itp.) zdarzenie takie będzie traktowane jako 'racing incident' "
Trzeba by jeszcze określić regóły postępowania określające zachowanie kierowców którym przydaży się nieszczęśliwy wypadek. Tzn.powracanie na tor nabieranie prędkości, Esc w razie rozbicia wozu na torze(dla div1) itp.
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Roddy dnia 2001-08-30 08:28 ] |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 8:25 am | |
 |
Greg Master of wheel

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 1938 Skąd: Szczecin
| Browser: Temat postu: |  |
| Roddy, a dlaczego jak jakis za przeproszeniem idiota przyspinuje ze swojej glupoty (nieznajomosc toru, zbyt szybka jazda, jazda bez przygotowania) przede mna i ja w niego wjade to ma to byc rozpatrywane jako 'race incidect.
Skoro jesli ja wjezdzam komus w dupe i ponosze za to kare (i napietnowanie ) to niech taka ofiara losu, ktora wypada czesto z toru rowniez poniesie za to kare. Bo przeciez nie bedzie moja wina, jesli nagle ktos z trafki wytoczy mi sie przed nos. Tyle sie mowi, ze szybcy kierowcy szaleja, ale Ci wolniejsi rowniez nie sa lepsi. Dlatego chcialbym, aby tych notorycznych "wypadaczy" rowniez karac za wypadki, ktorych byli sprawcami. Nie moze tak byc, ze jedna strona maxymalnie dostaje po dupie (duze kary dla tych, ktorzy wyprzedzaja), a druga - "wypadacze" bedzie miala tylko race incidents |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 9:15 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Greg, przecież napisałem, że teraz powinniśmy ustalić w jaki sposób mają postępować, Ci którym zdarza się wypadać z toru przez co mogą stanowić zagrożenie. Jeżeli ustalimy rozsądne zasady powrotu na tor, to za ich nieprzestrzeganie również mogą być kary.
Ale nie mów mi, że jeżeli ktoś ulegnie wypadkowi a ty się na niego nadziejesz to nie jest to racing incident ? |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 9:32 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| A i jeszcze jedno kto mówi o tym, że będą "duze kary dla tych, ktorzy wyprzedzają" 5 5 5
Jazda za kimś a wyprzedzanie to jest duuuża różnica. |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 9:36 am | |
 |
Greg Master of wheel

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 1938 Skąd: Szczecin
| Browser: Temat postu: |  |
| Roddy napisalem ogolnie chodzilo mi o manewr wyprzedzania i zrobienie kraksy lub tez wjechanie komus w dupe (kary wtedy beda duze jak mowicie)
Wg mnie jesli ktos wytoczy mi sie na tor z predkoscia np. 100 km/h, a ja jade w tym czasie 300 km/h to nie jest 'race incidents', ale wina tego "balwana", ktory wyjechal na droge i on rowniez powinien zostac surowo ukarany na rowni z tymi, ktorzy wjezdzaja w dupe.
i nie ma to nic wspolnego z nadziewaniem sie , to w takim razie kazdy gpl'owy kierowca powinien byc wyposazony w lornetke, aby wypatrywac, czy nie ma przed nim zadnych "wypadaczy" . Wg mnie nie tedy droga. Beda kary dla wjezdzajacych w dupe, a dla tych, ktorzy notorycznie wypadaja i stwarzaja niebezpieczenstwo nie bedzie zadnych kar ? Nie zapominajmy, ze w takiej sytuacji (wypadacz wytacza sie na droge) wyscig bedzie skonczony dla bogu ducha winnego zawodnika, ktory jechal normalna predkoscia |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 9:54 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Widzę, że jesteś doskonałym krytykiem...
Ja postaram się coś wymyślić, ale póki co posłucham co Ty masz do zaproponowania w tej sprawie ? |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 10:04 am | |
 |
Greg Master of wheel

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 1938 Skąd: Szczecin
| Browser: Temat postu: |  |
| Roddy nie krytykuje Ciebie. Bron boze. Nie chcialbym tylko, aby ta sprawe zostawic, bo chyba jest dosyc istotna.
No a moja propozycja juz byla w poscie. Po prostu kary takie same dla "wypadaczy" jak dla "wjezdzaczy w dupe".
W koncu "wypadacz" sam sobie jest winny, ze np. wypadl z toru czy przyspinowal.
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Greg dnia 2001-08-30 10:15 ] |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 10:12 am | |
 |
Gregor Master of wheel

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 2762 Skąd: Wroclaw
| Browser: Temat postu: |  |
| powtorze za strona, o ktorej juz pisalem (niedlugo ja przetlumaczymy)
'Get off the track and out of the way ASAP [as soon as possible] if your car is non functional.'
jest tam caly akapit na ten temat,
zapis moglby wygladac jakos tak:
kierowca po wypadku (spin, kolizja, koniec paliwa, uszkodzenie silnika itp.) ma obowiazek jak najszybciej usunac sie z toru a przynajmniej z optymalnej lini jazdy,
jesli jest to uzasadnione (uszkodzenie na ostatnim zakrecie, lapie) moze kontynuowac jazde w celu ukonczenia wyscigu nie utrudniajac innym poruszania sie z normalna predkoscia
Kary:
za utrudnianie innym poruszania sie z normalna predkoscia - W,
za spowodowanie kolizji, ktorej wynikiem jest strata pozycji - DQ
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Gregor dnia 2001-08-30 10:36 ] |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 10:32 am | |
 |
Roddy Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Ok Gregor, ten punkt jest dobry, ale tylko w przypadku kiedy kierowca odzyskał już panowanie na bolidem po spinie(wypadku). Tylko że jeżeli kierowców dzielą 1-3 sekundy, ten z przodu traci panowanie nad samochodem, a w momencie zderzenia jest jeszcze jedynie pasażerem spinującego wozu lub dopiero co zatrzymał się i ktoś na niego wpada to nie może ponieść konsekwencji za to zdarzenie, ponieważ od momentu utraty panowania do chiwli jego odzyskania niewiele można zrobić. Dlatego uważam, że powinny obowiązywać w takich przypadkach 'racing incidents'.
Proponuję jeszcze określić sposób powrotu na tor po wypadnięciu, np:
"Kierowca, którego samochód znajdzie się poza torem i jest w stanie kontynuować wyścig ma prawo powrotu na tor pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności i jedynie wtedy gdy kierunek wjazdu jest zgodny z kierunkiem jazdy pozostałych samochodów (możliwie najbardziej równoległy do krawędzi toru)"
|
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 11:33 am | |
 |
PiotreQ Gość
| Browser: Temat postu: |  |
|
| Cytat: |
On 2001-08-30 08:25, Roddy napisał:
W przypadku gdy wypadek jest wynikiem wcześniejszego kardynalnego błędu kierowcy(ów) jadącego z przodu ... |
Już dużo lepiej, chociaż błąd kierowcy z przodu wcale nie musi być kardynalny (jakie głupie słowo, co ma z tym wspólnego kardynał ). Wystarczy malutki błądzik, żeby zatańczyć i wystracić prędkość. |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 11:56 am | |
 |
PiotreQ Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Greg, czytam twoje ostatnie post i ... przypominają mi się dawne czasy Z zaskakującą łatwością rzucasz inwektywy pod adresem kierowców, którym zdarzają się wypadki. Czyżbyś sam już nie wylatywał z trasy? Ale mniejsza o to...
Jest rzeczą chyba zrozumiałą, że osobnik który miał "zajście" MUSI zachować szczególną ostrożność przy powrocie na tor. Jeśli w wyniku tego manewru zostanie poszkodowany inny kierowca to oczywiście kara powinna być równie sroga.
Roddy, robisz postępy i wspólnymi siłami dojdziemy do ideału ale ten zapis: jedynie wtedy gdy kierunek wjazdu jest zgodny z kierunkiem jazdy pozostałych samochodów (możliwie najbardziej równoległy do krawędzi toru) znowu jest w NIEKTÓRYCH przypadkach nie ralny.
1. w wyniku wypadku kierowca stoi obok toru (lub na torze) tyłem do kierunku jazdy z konfiguracja toru nie pozwala na wykonanie zwrotu na poboczu
2. wracając na tor czasami jazda równolegle do toru = jeździe po torze optymalnym co jest chyba jeszcze gorsze. |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 12:13 pm | |
 |
PiotreQ Gość
| Browser: Temat postu: |  |
| Gregor, szybko przetłumacz ten tekst bo robisz chyba kawał dobrej roboty  |
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2001 12:18 pm | |
 |
|
|