| Autor | Wiadomość |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| Z tą misją akurat nie męczyłem się dużo razy, ale czasem przejście misji zależy od przypadkowego bycia w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie - i uniknięcie patrolu np.
Misji nie przeszedłem, gdy wybrałem najkrótszą drogę po dokumenty, przez las, ale drugie plan, dwufazowy - Na Stirliza i na Bonda odniósł skutek. Twoja porażka tkwi chyba w tym, że niszczysz BMP, jak strzelisz z bazooki to podajesz sie wszystkim na tacy, widać cie na kilometr, a w tej misji trzeba użyć technologii stealth. Ja wziąłem tylko HK, lornetkę i tyle magazynków ile się dało.
Pamiętam jak dziś...po wyruszeniu z bazy, skierowałem się na południe, prosto na plaże, morza szum...ptaków śpiew...tu zaczyna się faza Stirliza, idziesz dołem, wzdłuż plaży i rozmyślasz - to całkiem długi spacer. Gdy dojdziesz na wysokość bazy, ostro na północ i dalej idziesz i rozmyślasz (faza Stirliza trwa, ale uwaga: warto czasem się zatrzymać i lornetować okolice) Kiedy dojdziesz już tak blisko, że dalej iść bezpiecznie się nie da, następuje koniec fazy S. i zaczyna sie faza Bonda: poprawiamy krawat, przeładowujemy broń i strzelamy do wszystkiego co się rusza, ale nie ma kół. Podchód do budynku warto prowadzić czołgając się, trwa dłużej ale bezpieczniej, będziesz słyszał BMP, może nawet widział, ale cie nie zauważą, nawet z bliska. Gdy będą zbyt blisko, warto poczekać aż sobie odjadą. Mając budynek już an widoku, BMP gdzieś daleko, zobaczyłem z lewej strony, patrol, chyba z 7 czy 8, ale szli akurat w rzędzie i byli ustawieni bokiem. HK na full auto i w 5 sekund trzba skosić wszystkich. Po tym techniką "skokiem naprzód-padnij" trzeba przybliżyć się jak najbliżej budynku, systematycznie likwidując żołnierzy (kilku powinno wyjść z prawej). Gdy podjedzie BMP, leżysz nieruchomo, powinien cie nie ruszyć. Tą techniką podejdź do budynku od południowego wschodu, najlepiej czołgając się cały czas. Żołnierze będą przy budynku i w środku, teraz to już Rainbow Six - wchodzisz do budynku, likwidujesz zagrożenie jeśli jest wśrodku - nie trzeba daleko chodzić, wystarczy wejść do pewnego momentu i zaliczy. Wychodzisz tą samą drogą - od drzwi w prawo i na południe do plaży, ale uważając na BMP i żołnierzy (BMP - lezysz nieruchomo, żołnierze - strzelasz). Nie będziesz musiał biec całej drogi do bazy, gdy znikniesz ruskim z oczu, zaliczy całą msję...
Uff - mi najbardziej podobała się misja ze zniszczeniem Scud'a - jest genialna w swojej prostocie, ale nim na to wpadłem dostarczyła niezapomnianych wrażeń - adrenalina lała się wiadrami , ale to już całkiem inna historia...
|
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2001 7:21 pm | |
 |
Sponsor
|
|
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Dzieki. No ja podobnie ale nie wyszlo...
Spacer sobie zrobilem od polnocy (tam wieza obserwacyjna jest dalej od brzegu. Doszedlem do najbardziej wystajacego kawalka wyspy od zachodu. Tam stoi sobie T72 i Shilka. No to podlozylem ladunek najpierw pod czolg i zdetonowalem. Po chwili podczolgalemsie do Shilki i to samo. W miedzyczasie z gory zjechalo BMP. Pokrecilo sie i jakby zamarlo w bezruchu. No to troche piachu w ustach ale po chwili BPM tez juz nie bylo. Czasami z takiego pojazdu w ostatniej chwili wyskakuja zolnierze. No ale to nie problem.
Poniewaz probowalem juz od wschodu i nie yszlo (przed domkiem nie ma oslony drzew) analizujac mape, przeszedlem na poludnie i tak jak ty podkradlem sie. BMP sobiejezdzilo prawie mi po nogach ale nic nie zrobilo. Za to jak rozwalilem jednego zolnierza (ktory byl ze 100m ode mnie) to zaraz mnie znalazly inne oddzialy. No ale moze to kwestia szczescia - jak na wojnie.
Aha, to ze BMP cie nie zauwazy podczas gdy lezysz nie jest takie do konca pewne. Raz mnie juz tak zrobili. Pokrecili sie kolo mnie (lezalem w bezruchu) po czym odjechali na jakies 80m, obrocili dzialko i hasta la vista
|
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2001 10:29 pm | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| Załatwiłeś gościa z HK, ze 100m??
Czy miałeś inną broń? Bo jak inną, to nic dziwnego, że cie dostali, a jak z HK to jestem pod wrażeniem, chyba że wywaliłeś pół magazynka, ale jak się czołgasz to w nocy cie ze 100m nie zobaczą-jak ktoś sobie łazi daleko to warto go zostawić, aż cie zauważy albo przybliży dostatecznie. ja załatwiłem od razu cały patrol - akurat się nawineli i dobrze ustawili. A potem już wykańczałem pojedynczo, zrobił się harmider i biegali gdzie popadnie.
BMP odjechał i zestrzelił - jak to na wojnie: raz się uda a raz nie Czasem można biec cały czas przy BMP wtedy nic ci nie zrobi
|
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2001 10:42 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| To ty faktycznie... jak James Bond na wojnie. Jeszcze popijasz Martini ?
A goscia rozwalam ze 100m HK. Zwykle strzelam pojeynczymi strzlami i potrzbuje na to srednio 4 piciski.
Nic to. Bede musial poprobowac jeszcze
|
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2001 8:31 am | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| No. Misja z dokumentami byla latwiejsza niz przpuszczalem. caly patent opiera sie na tym zeby nie dac sie zauwazyc a jesli juz to lezec w bezruchu. Czasami nawet oficer z N.V. prawie po mnie przeszedl a nie zauwazyl. Doczolalem sie do domku od tylu, potem dokola i z zaskonczenia zdjalem oficera pilnujacego wejscie. Z powrotem to mialem troche stracha i adrenalnka skoczyla ale za to sobie postrzelalem do ruskich jak do tarcz lezac w drzwiach domku i tlukac ich po nogach. A potem na tyl domku i nad morze.
Natomiast teraz mam zniszczyc SCUDa i jest problem. Pisales ze misja jest latwa. A tu w ch... SpecNaz, czolgow, chyba ze 3 shilki. Co mi z moich 4 M1 jak sobie nie radza z czolgami. 2 AH tez spadaja, bo nie mam jak Shilk unieszodliwic. Bylem juz na czystej pozycji ale zolniez mi odmowil strzelania z RPG to SCUDa. Mialem go zastrzelic i sam to zrobic? Do SCUDa sie nie bardzo da podejsc bo za duzy ogien krzyzowy. Sprzydalyby sie te AH. Ale w sumie nie moge wymyslec zadnej taktyki. No i o co chodzi z tym kierunkiem natarcia od wschodu czy zachodu???
|
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2001 1:49 pm | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| No Maxym dotarłeś w końcu do rodzynka
Chyba mam taki sentyment do tej misji bo tez na początku doświadczyłem specnazu, czołgów itd. Straciłem wtedy poczucie czasu, ale wydaje mi sie, że walki trwały ok. godziny. Widziałem jak systematycznie kasowano ludzi z mojego oddziału, wezwałem czołgi i śmigłowce, na początku weszły przebojowo, ale po chwili spadła jedna kobra, potem druga. Kuląc się w krzakach widziałem jak dostawały abramsy. Miałem jeszcze paru żołnierzy, gdzieś tam chyba jeszcze dogorywał czołg i starał się walczyć, zza jakiś drzew zaczął się wysypywac oddział czerwonych, większość dostałem, paru się gdzieś rozbiegło. Zostało ok 10 naboi, nagle komunikat, że na zniszczenie scuda zostało pare minut. Zostałem sam, skulony gdzieś w krzakach, wokół dymiły wraki abramsów, gdzieś blisko słychać buszującego BMP, nie było szans by przedostać się do scuda, był chyba 400 m dalej, zresztą nie było nikogo kto mógłby go zniszczyć. W końcu wychyliłem się i zacząłem strzelać do BMP - jak Miller do czołgu - ale wtedy o tym nie myślałem, BMP w końcu mnie i zauważył i tak się skończyła ta misja...
(Nie pamiętam kiedy ostatni mnie tak gra wciągnęła...)
No i stwierdziłem, że tak nie da się przejść misji, trzeba to zrobić sprytniej - i da się ale satysfakcja z odkrycia tego jest duża, więc nie chce cie jeszcze za bardzo naprowadzać...misje można przejść z jednym pociskiem...jak nie będziesz miał pomysłu to nedługo następna wskazówka...
|
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2001 8:52 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Q...
Tak mnie zaciekawiłeś... że odpalam zaraz OF zamiast VisualC++
Zaczynam szukać jakiś porzuconych rosyjskich czołgów. Może da sie któryś wykraść
A może wystarczy poczekać godzinkę bo ten SCUD to podpucha bez paliwa
Ale trzeba przyznać że jajo jest wielkie
|
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2001 9:31 pm | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| Aż tak nie kombinuj SCUD to real threat i trzeba go zniszczyć w stylu prawdziwego komadosa tyle, że więcej trzeba ruszyć głową niż spustem
Gdzies w jakims walkthrough wyczytałem, że gość przeszedł tą misję frontalnym atakiem jak przy moim pierwszym podejściu, tyle, że zrobił to bardziej dyskretnie, ale sposób na który wpadłem jest o wiele prostszy, ciekawszy, bardziej "malowniczy"
|
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2001 9:45 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Powiem tak: hmm, rozwalasz mnie Będę próbował
|
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2001 9:51 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Nie wiem czemu mi sie wydawało że w tej grze można się przebrać w ciuchy jakiegoś umarlaka. Rozwaliłem po cichutki grupkę SpecNaz, ale nie udało mi się ubrać w jego szmatki. Teraz sobie przypomniałem - tak sie dało w HitManie
Chyba jedynym sposobem jest załatwienie tej misji w pojedynkę. Na ramię RPG, wyjśc na pozycję i szybko uciekać.
Próbowałem jeszcze takiej sztuczki, że zostawiłem all swoich w jednym miejscu na zboczu a sam obszedłem SCUDa z drugiej strony. Kazałem otworzyć swoim ogien ale zanim się doczołgałem do SCUDa to mi ich wybili co do jednego CHoć znów sobie skojarzyłem że pewnie to zrobiła Shilka która stoi roche wyżej.
|
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2001 1:26 pm | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| No, no już zaczynasz kombinowac w dobrą stronę, tylko nadal najciemniej jest pod latarnią ..ta misja mogłaby się nazywać "where the eagles dare"...
|
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2001 6:47 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Ehhh,
Chyba byłem mało finezyjny.
Wziąłem wyrzutnię rakiet na plecy, zostawiłem cały oddział i pobiegłem sam. Wycelowałem, strzeliłem i w nogi. Oczywiście sukces.
To teraz możesz zdradzić jak Ty to zrobiłeś.
|
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2001 11:16 pm | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| Wziąłem wyrzutnię rakiet na plecy, M21, zostawiłem prawie cały oddział, wziąłem sobie dwóch dla otuchy i pobiegłem. Tyle, że wczesniej wpatrywałem się długo w mapę. Zaraz przy ruskich, na północ poziomice? na mapie się zacieśniają, a wielki napis głosi "the hill". Poszedłem więc spacerem i od północy wdrapałem się na "the hill". Kurcze jaki widok...była chyba nawet tabliczka "Kodak Laboratories recommended"...Po nacieszeniu się malowniczym widokiem spojrzałem bardziej pod siebie, bo góra schodziła prawie pionowo w dół. A na dole...specnaz, shilki, czołgi...do wyboru do koloru...i wszystko jak na tacy...tylko mieć laser-gun. Ale scuda cos nie było, więc pomyślałem, że trzeba czerownych trochę rozruszać. Nadal opalając się na szczycie wezwałem abramsy, ruscy zaczęli się krzątać, wpadli w panikę i scud się pojawił. Bazooka na ramię, spust i o scudzie ruscy zaczeli mówić w czasie przeszłym. Zrobiłem ostatnią fotkę okolicy i zespacerowałem w dół. Mission completed.
Nie wiem czy było to aż takie finezyjne, ale bardzo mnie wtedy ucieszyło odkrycie wzgórza, panorama na siły czerownych i prostota zniszczenia scuda - porównując do wcześniejszej próby, która przybrała postac "godzinnej" wymiany ognia.
_________________
"Run, live to fly, fly to live, Aces high"
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: DariuszM dnia 2001-10-30 22:40 ] |
|
Wysłany: Wto Paź 30, 2001 11:38 pm | |
 |
MaXyM Inhuman Poster ;)
Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 6289 Skąd: Kraków GG:1905678
| Browser: Temat postu: |  |
| Tez sie tam wdrapałem ale jakoś nie wierzyłem w możliwość skutecznego trafienia z takiej odległości. Poza tym można się tam łatwo nadziać na SpecNaz. No ale misja zaliczona.
Teraz szukam tego generała. Właściwie to znalazłem, ale zabiłem go taranując jego Jeep'a ciężaróką Nie wiem jakie to ma znaczenie bo potem mnie wytłukli ruscy, którym przejechałem ciężarówką kilku kolegów -)
Ale już mi się udało wywołać III Woj. Swiat.
|
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2001 9:27 am | |
 |
DariuszM Post Master :-)

Dołączył: 17 Sie 2001 Posty: 3634 Skąd: Poznań
| Browser: Temat postu: |  |
| | W tej misji kluczowa jest kradzież Mi24, więc zakładam że już go masz. Lecąc wypatrujesz gazika generała, jak go zlokalizujesz to musisz wylądować dużo przed nim (jedzie po szosie, więc łatwo przewidziec trasę). Po wylądowaniu trzeba zrobić zasadzkę, najlepiej miec M21. Strzał przez przednią szybe do kierowcy, gazik staje, ale potem strzelałem aż za bardzo, do samochodu i żółnierzy - jakiś oddział biegł też za gazikiem. No i okazało się, że generał nie przeżył gradu kul ("miał wypadek" - jak określono w cutscence...wróciłem do Mi24 i poleciałem szukać scuda - nudna robota. |
|
Wysłany: Sro Paź 31, 2001 8:26 pm | |
 |
|
|